Moja przygoda z Tibią

Aug
05

Zacząłem grać w Tibię jak miałem 11 lat więc to było duużo lat temu. W każdym razie bardzo mi się gra nie podobała na samym początku, ale kolega grał to uznałem, że coś w niej musi być.. i przekonałem się oczywiście dosyć szybko. Już po tygodniu czy dwóch mnie wciągnęła, wracałem ze szkoły i brałem się ostro za expienie, żeby już wyjsć z tegorooka.

Śmieszne, ale prawdziwe – rooka przechodziłem chyba z 2 tygodnie. Nie wspominać tutaj o main? A wspomnę, co mi tam – nie mogłem wbić 15 poziomu moim sorkiem bo ciągle zabijał mnie jakiś PK albo trolle ;) Po prostu masakra, chodziłem na drugie wyprawy na rotwormy czy tego typu sprawy. Wielokrotnie umierałem od gównianych potworków bo eq miałem w stylu leather helmet, chain armor i brass legi ;) I do tego nieśmiertelna tarcza dla newbie – Dwarven Shield.

Powiem szczerze, że to był najfajniejszy item w moim ekwipunku i zawsze uważałem go za coś niesamowicie cennego (miał mnóstwo obrony w porównaniu z tarczami z rooka) ale okazało się, że lipa gdy zobnaczyłem ich kilka leżących w kopalni..A może nie było lipy? Chyba je od razu wziąłem do bpka zamiast innych rzeczy, w tym złota i jedzenia. Bo mi wylatywała często po deadzie i wolałem mieć zapas ;D

Nie ma podobnych artykułów

    Leave a Reply

    Please leave these two fields as-is:

    Protected by Invisible Defender. Showed 403 to 106 bad guys.